Niedziela, 20 sierpnia 2017. Imieniny Bernarda, Sabiny, Samuela

Odkrywają lokalną historię – rozmowa z Cezarym Pałubińskim

2014-08-11 10:20:31 (ost. akt: 2014-08-11 10:22:30)

„Wąsewo i okolice w legendzie, opowieści, fotografii. Wydanie drugie uzupełnione” to książka, nad którą prace trwały ponad 3 lata.

Odkrywają lokalną historię – rozmowa z Cezarym Pałubińskim
Jak mówi Cezary Pałubiński, pod którego redakcją prowadzona była książka - książka ta jest nieśmiałą próbą pokazania bogatej historii Wąsewa i okolic. Książka jest rozprowadzana przez Stowarzyszenie Ziemia Wąsewska. W celu jej nabycia można kontaktować się z wąsewskim Urzędem Gminy.

Red.: U kogo, jak i dlaczego zrodził się pomysł, by pracować nad drugim wydaniem uzupełnionym książki "Wąsewo i okolice w legendzie, opowieści, fotografii"?

Cezary Pałubiński: Po wydaniu przez Stowarzyszenie Ziemia Wąsewska książki  „Wąsewo i Okolice w legendzie, opowieści i fotografii” pojawiły się opinie, że w książce brakuje tekstu, może nawet rozdziału, przedstawiającego kompleksowo historię okolic Wąsewa. Celem wydania poprzedniej pozycji nie było opisanie dziejów naszej gminy, tylko umożliwienie mieszkańcom przedstawienia własnych opracowań dotyczących najbliższej okolicy. W opracowaniach tych nie znalazł się tekst, który spełniałby wspomniane oczekiwania, stąd jego brak w książce. Myślę, że stało się tak też dlatego, że do tej pory nie było takich opracowań. Znany jest jedynie tekst ks. Witolda Jemielitego, dotyczący historii cudownego obrazu Matki Boskiej Wąsewskiej i parafii Wąsewo, powstały ponad ćwierć wieku temu. Dysponowaliśmy różnego rodzaju źródłami historycznymi pozyskanymi z archiwów, a także po wydaniu książki mieszkańcy zaczęli zgłaszać się z ciekawymi materiałami dotyczącymi Gminy. Wychodząc więc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, członkowie stowarzyszenia podjęli próbę opisania wydarzeń i instytucji związanych z Wąsewem i okolicami.

O jakie informacje została uzupełniona książka?

Drugie wydanie zostało uzupełnione o teksty historyczne oraz nowo pozyskane zdjęcia. Jest tam nowy duży tekst nt. historii Banku Spółdzielczego w Wąsewie autorstwa pani Marii Mścichowskiej, tekst o tradycjach i historii Gminnej Spółdzielni "Samopomoc Chłopska"  autorstwa pana Stanisława Kowalczyka i mojego autorstwa teksty: o erekcji parafii w Wąsewie, o utworzeniu Straży Ogniowej Ochotniczej w Wąsewie, o bitwach z okresu powstania styczniowego pod Stokiem, pod Nagoszewem i pod Wąsewem oraz tekst o Józefie Komierowskim przyjacielu Juliusza Słowackiego, koledze Zygmunta Krasińskiego i dobrym znajomym Adama Mickiewicza oraz skoligaconego z Cyprianem Norwidem, a co najważniejsze mieszkańcu Wąsewa (wąsewiaku). Dodam, że książka jest ponad dwukrotnie obszerniejsza niż pierwsze wydanie.

Jaki jest układ książki, jak jest podzielona, jakie są rozdziały?

Książka, tak jak i pierwsze wydanie, podzielona jest na 3 rozdziały: Legendy, Historie prawdziwe, Zdjęcia.

Jakich ciekawostek można się z niej dowiedzieć?


Z książki możemy dowiedzieć się między innymi, że: początki osadnictwa na terenie gminy Wąsewo sięgają czasów bardzo odległych, zachowały się tu bowiem ślady świadczące o obecności ludzkiej  już w epoce kamienia; okres mezolitu ( 8 000 lat p.n.e.) osada kultury niemeńskiej(VII-IV tys.p.n.e.) i neolitu (4000 lat p.n.e). Badania archeologiczne potwierdzają też  ślady osadnictwa kultury trzcinieckiej z wczesnej epoki brązu i kultury łużyckiej z wczesnej epoki brązu, kultury grobów kloszowych z wczesnej epoki żelaza oraz kultury przeworskie z młodszego okresu przedrzymskiego i wczesnego okresu rzymskiego  osadnictwa z okresu wpływów rzymskich, wczesnego średniowiecza, średniowiecza  i późnego średniowiecza. Najstarsze źródła  pisane potwierdzają istnienie  już na przełomie XIV i XV wieku  obok Wąsewa też Wysocza, Trynos, Rynku, Przyborowia, Brudek, Brzezienka, Rząśnika, Mokregolasu, Grądów,  Zgorzałowa i Rososzy.

Jak długo trwały prace nad drugim wydaniem książki? Ile osób było w nie zaangażowanych?

Nad drugim wydaniem prace zaczęły się zaraz po wydaniu pierwszej książki. Jak wspomniałem dysponowaliśmy materiałami, które wymagały opracowania. Trwało to więc ponad 3 lata. Potrzebne były też środki na wydanie, które pozyskaliśmy dzięki Lokalnej Grupie Działania "Zielone Sioło" z Ostrowi Maz. Prócz autorów tekstu w prace nad książką zaangażowani byli pan Wojciech Pawłowski opracowujący zdjęcia oraz pani Jolanta Palma i pan Marek Sutkowski zajmujący się korektą i składem komputerowym. Dodam, że cytowane w książce teksty łacińskie odczytał i przetłumaczył pan dr Tomasz Jaszczołt - specjalizujący się w łacinie gotyckiej.

Skąd u pana zainteresowanie lokalną historią?


Mam szereg zainteresowań, jednym z nich, choć ostatnio zaniedbywanym przeze mnie, jest właśnie historia lokalna. Chciałbym, aby nie powstało wrażenie, że ja wstaję i kładę się spać z historią. Dużo więcej czasu poświęcam edukacji w zakresie ratownictwa szczególnie medycznego, a także może mniej czasu, ale więcej energii i pieniędzy przeznaczam na skoki spadochronowe. A wracając do historii lokalnej, każdy ma potrzebę poznania własnych korzeni, a że nasza okolica nie miała do tej pory szczęścia do badaczy i opisujących jej historię to dało mi to szansę na przeżycie ciekawej przygody, prawie jak Indiana Jones, śledząc różne ciekawe aspekty dawnego życia. Tym bardziej, że naprawdę jest co badać i prawie co miesiąc, a nawet częściej trafiają się nowe ciekawostki. Gdybym dziś przygotowywał książkę do druku, znalazłoby się na pewno jeszcze kilka ciekawych tekstów, chociażby o rodzie Zielińskich władającym Wąsewem i okolicami przez kilka stuleci a zasłużonym dla Polski i Polaków. Dysponujemy także szeregiem źródeł materialnych w postaci dokumentów pisanych łaciną i po rosyjsku, jak też map, utworów literackich i zdjęć. Doskonałym źródłem historycznym są księgi parafialne i metrykalne Parafii Wąsewo doskonale zachowane od 1646 roku, z których można ustalić z imienia i nazwiska mieszkańców oraz ich status społeczny. Po opracowaniu tych źródeł zamierzamy wydać obszerniejsze wydawnictwo poświęcone stricte  historii okolic Wąsewa. Czytającym życzę miłej lektury i inspiracji do własnych odkryć i poznawania historii tuż za progiem własnego domu.
Dziękuję za rozmowę
Dorota Brzostek

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB