środa, 22 listopada 2017. Imieniny Cecylii, Jonatana, Marka

Karate kształtuje ciało i ducha…

2014-04-22 13:19:27 (ost. akt: 2014-04-22 13:20:07)

Brązowa Medalistka Mistrzostw Polski Seniorów Open - Maria Jasko opowiada o swoich pierwszych krokach w świecie karate, ostrowskim klubie, a także o ciężkiej pracy. Kolejny cel – najpierw Mistrzostwa Europy, a następnie Mistrzostwa Świata.

Maria Jasko bardzo często staje na podium. Ostatnio sięgnęła po brąz

Maria Jasko bardzo często staje na podium. Ostatnio sięgnęła po brąz

Autor zdjęcia: Archiwum

Jak zaczęła się twoja przygoda z karate? Opowiedz o swojej sportowej drodze, o swoich sukcesach.

Moja przygoda z karate zaczęła się 15 lat temu. Miałam 10 lat i kolega z klasy namówił mnie na zajęcia, które wówczas odbywały się w Małkini. Kolega zrezygnował po tygodniu, a ja zostałam do dzisiaj. Treningi bardzo mi się podobały. Przez pierwsze dwa lata nie opuściłam ani jednego treningu, bardzo lubię walczyć i rywalizować na macie chociaż na początku nie było łatwo, ponieważ zanim osiągnęłam 18 lat startowałam w formule lekkiego kontaktu, która nie była dla mnie, nie można było używać pełnej siły i niestety każde zawody kończyły się dla mnie przegraną za mocne uderzenia lub dyskwalifikacją. Gdy skończyłam 18 lat, wszystko się zmieniło i trwa do teraz. Kocham mój sport, lubię jeździć na zawody, lubię rywalizację. Oczywiście kontuzje też się zdążają – pęknięte żebra na przykład, ale wejście na podium na Mistrzostwach Polski i stanie tam wśród najlepszych zawodników w Polsce rekompensuje wszystko.

Dlaczego akurat ta dyscyplina?


Zawsze lubiłam sporty walki. W Małkini akurat było karate i się zapisałam. Okazało się to strzałem w 10 i pasją, która prowadzi mnie przez życie.

Czy mężczyźni się ciebie boją?


Często spotykam się z komentarzami od mężczyzn, ale czy się boją – sama nie wiem, na pewno czują respekt.

Zdobywasz kolejne tytuły, nagrody. Czy karate jest tym, co wypełnia głównie twój czas i siły? Jak często trzeba trenować, by osiągnąć tak wysoki poziom?


Jestem nie tylko zawodniczką w ostrowskim klubie karate, ale także instruktorką. Treningi zajmują mi bardzo dużo czasu. Gdy jestem w okresie przygotowawczym do zawodów trenuję jako zawodnik 2 razy dziennie przez 5 dni w tygodniu i o oczywiście w weekendy. Kiedy nie mamy wyjazdów na zawody, zgrupowania lub nie mam zjazdów na uczelni, ale niestety takich weekendów jest bardzo mało, poza tym dziennie prowadzę 2 – 3 grupy dzieci, także karate zajmuje mi praktycznie cały dzień. Oczywiście myślę, że to ile trzeba trenować zależy od zawodnika, od jego predyspozycji, chęci oraz czasu wolnego. Ale minimum dla zawodnika to jeden trening dziennie.

Co jest istotą karate? Jaka jest najlepsza lekcja płynąca z treningów?

Myślę, że karate rozwija nas całych. Uczy nas stylu życia, pokazuje nam co dobre i jak traktować innych, uczy przegrywać i wygrywać. Dzięki treningom kształtujemy nie tylko ciało, ale także ducha, jesteśmy pewni siebie i bardziej zdyscyplinowani.

Trenujesz młodych karateków w Małkini. Na co zwracasz największą uwagę jako instruktor karate?

Podstawą na moich zajęciach jest dyscyplina, wychowanie oraz etykieta, która musi być przestrzegana we wszystkich grupach - począwszy od najmłodszych przedszkolaków, kończąc na grupie zawodniczej. Oczywiście te rzeczy nie przeszkadzają w utrzymaniu świetnej atmosfery w grupach.

Czy wśród młodzieży trenowanie karate wciąż cieszy się zainteresowaniem?

Myślę, że cieszy. Coraz więcej dzieci zapisuje się na zajęcia nie tylko po to, aby startować na zawodach, ale się trochę poruszać i porozciągać.

Jeździsz na wszelkie zawody związane z karate. Jak oceniasz poziom karate w Polsce?


Poziom karate kyokushin w Polsce jest naprawdę bardzo wysoki. Polska jest w światowej czołówce, jeśli chodzi o kumite - walkę. Mamy w Polsce wielu medalistów Mistrzostw Europy i świata, z którymi można się często spotkać np. na mistrzostwach Polski czy Pucharze Polski.

Jaki jest twój sportowy cel?


Cel to oczywiście Mistrzostwa Świata, które odbywają się tylko w Japonii. Mam nadzieje, że w przyszłym roku w końcu tam wystartuję. W bliższych planach są Mistrzostwa Europy, które odbędą się w Bułgarii - Varna już 18 maja, do których bardzo ciężko trenujemy i mam nadzieję, że zawalczę dobrze i przywiozę kolejny medal dla Ostowi i Małkini oczywiście :)

A plany pozasportowe?


Plany pozasportowe – na razie takich nie mam, ale myślę, że tak jak każda kobieta - wyjść za mąż, mieć fajną rodzinę, dom i dzieci, które razem ze mną będą ćwiczyły karate.

Życzymy w takim razie realizacji planów i sportowych i tych pozasportowych. Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Joanna Sadowska

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB