Sobota, 22 lipca 2017. Imieniny Magdaleny, Mileny, Wawrzyńca

Krzyki, oskarżenia i oszczerstwa – gorąca sesja

2014-03-07 08:26:39 (ost. akt: 2014-03-07 08:27:51)

„Kłamstwo!” , „Głupoty!”, „Kończ pan!” to tylko niektóre z bogatej listy odzywek, które padają podczas obrad radnych miejskich.

Krzyki, oskarżenia i oszczerstwa – gorąca sesja

Autor zdjęcia: Archiwum redakcji

Sesje rady miasta to już od długiego czasu nie tylko dyskusje i głosowania nad uchwałami, ale swoistego rodzaju pole bitwy. Uchwały to jedno, a atmosfera panująca podczas obrad radnych miejskich to drugie. Warto zapoznać się z tym, jak przebiegają obrady i z tekstami, które podczas nich padają. Podczas obrad 26 lutego nie zabrakło nawet nawiązań do sytuacji na Ukrainie. - Chcecie mieć Majdan, to będziecie mieć! - to tylko jedno z ciekawszych sformułowań, które padły w środę w Sali Reprezentacyjnej ratusza. Kto, co i do kogo mówił?

Dorota Brzostek
d.brzostek@kurierostrowi.pl

Sesja od kuchni

Uznając ważność podejmowanych uchwał, warto skupić się jednak na innym aspekcie sesji rady miasta, a mianowicie na zaciętej słownej walce i częstej agresji, jaka udziela się niektórym z zasiadających za stołem. Jednym z pierwszych punktów obrad była informacja na temat miejskich inwestycji. Radni zainteresowani byli przede wszystkim ulicami. – Informacje o inwestycjach drogowych to informacje o wszystkim i o niczym – mówił radny Jacek Wilczyński. Burmistrz w odpowiedzi odniósł się do ustalanej przez radnych listy ulic. – To, co uczyniono w sprawie budowy ulic może być uniemożliwieniem ich realizacji. Przypisanie określonych środków na określony odcinek ulicy jest absurdalne. To grozi tym, że jeśli w przetargu wykonawca da więcej o złotówkę, to budowy ulic nie będzie – mówił Władysław Krzyżanowski – Tu nie ma merytorycznej rozmowy o tym, jak budować – dodał. Do kolejnych wypowiedzi burmistrza odniósł się radny Krzysztof Laska. – Kolesie, towarzystwo, układy, tak właśnie o radnych mówi burmistrz. Takiego burmistrza się doczekaliśmy – mówił. Pomiędzy krzykami i oszczerstwami poruszono też kwestię wniosków obywatelskich. Do wypowiedzi burmistrza dotyczącej rozmów z mieszkańcami na temat ulic i wniosków przez nich zgłaszanych odniósł się radny Laska. – Wnioski zgłaszane przez radnych to także wnioski obywatelskie. Pan ma obowiązek wykonać te wnioski – mówił. W wymianie zdań nie zabrakło oskarżeń o populizm, nieszanowanie radnych. Przewodniczący rady Krzysztof Listwon krzyknął też wprost do burmistrz – Okradł pan radnych i mieszkańców! Pełne emocji wypowiedzi radnych skomentował burmistrz. – Bezradność doprowadza was do frustracji. Przeraża was nasz sukces, nasz wynik, to że rozwiązujemy krok po kroku sprawy społeczne – mówił. Mimo długich „obrad” na temat realizacji inwestycji nie wyciągnięto ważniejszych wniosków.

Jak masz zdrowe rączki i nóżki…

Gorąca atmosfera panowała też podczas omawiania perspektyw budownictwa socjalnego. Na sesję przygotowano prezentację multimedialną przedstawiającą stan budynku po zejściu z budowy pierwszego wykonawcy oraz postęp prac, które 5 lutego rozpoczął drugi wykonawca. Do części radnych nie trafiło wytłumaczenie, że opóźnienie z pracami nad budynkiem socjalnym wynika z winy pierwszego wykonawcy, którzy zszedł z budowy. – Podejrzewam, że człowiek nie zszedł ot tak sobie, tylko dostał za mało pieniędzy – mówił radny Lech Godlewski. Wszelkich informacji na temat budowy budynku socjalnego udzielił prezes TBS, Mirosław Przastek. – Nie ma sporu pomiędzy poprzednim wykonawcą, a miastem. Wykonawca nikomu nie płacił, mimo że otrzymywał pieniądze z miasta. My niczego nie zaniedbaliśmy – wyjaśniał. Na wymianę zdań i opinii również i w tym temacie nie pozwoliły krzyki. Nie bez echa pozostało stwierdzenie przewodniczącego Listwona „Jak masz dwie zdrowe rączki i dwie zdrowe nóżki to zabieraj się bracie za robotę, a nie oczekuj, że darmo dostaniesz luksusowe mieszkanie". I zastępca burmistrza Danuta Janusz odniosła się do sformułowania. – We wtorki do urzędu przychodzą oczekujący na mieszkania. Są ludzie niezaradni, bezrobotni, są te z tacy, którzy z niezawinionego powodu nie mają mieszkań – mówiła.

O ukraińskim Majdanie

Podczas obrad pamiętano o głośnej w ostatnich dniach sytuacji na ukraińskim Majdanie. Co więcej, kilkakrotnie grzmiano, że „Majdan” może nastąpić w Ostrowi. – Chcecie mieć Majdan, to będziecie mieć – krzyczał przewodniczący rady Krzysztof Listwon. Podobnie do mikrofonu grzmiał radny Wilczyński. – Jeśli jeszcze raz powie się na nas kolesie, to zaraz będzie tu Majdan! - mówił. Na szczęście, z sesji wszyscy wyszli żywi i mimo atmosfery krzyków i oszczerstw, obyło się bez ofiar.

Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB